O nas  Kontakt  Redakcja  Reklama  Forum 
Sport
Tygodnik Kibica
piątek, 10 IX 2010
Działy
 Strona główna
 Piłka nożna
 Koszykówka
 Siatkówka
 Hokej
 Tenis
 Skoki narciarskie
 Boks
 Łyżwiarstwo
 Kolarstwo
 Rugby
 Inne dyscypliny
 Żeglarstwo
 Wywiady
 Felietony
 Reportaże
 Przegląd prasy
 Chat
Z ostatniej chwili
- Asseco Prokom w Top 16
- Wielki finisz Justyny
- Justyna zaczyna ucieczkę
- Schlierenzauer nokautuje konkurencję
- Petra Majdic liderką Pucharu Świata
- Real poległ w Gdyni
- Peszko do Herty Berlin?
- Zwycięstwo Ammanna, czterch Polaków w czołówce
- Małysz na podium w Lillehammer
- Dołęga mistrzem świata
- Romoeren triumfuje w Kuusamo
- Austriacy wygrali w Kuusamo
- Listkiewicz z zarzutami
- Małysz i Kruczek zaskoczeni decyzją FIS
- Historyczny awans Łukasza Kubota
- Jak nie dyscyplina to terror
- Pierwsze zwycięstwo Asseco Prokom w Eurolidze
- Smutny finisz Roberta Kubicy
- VIII edycja Sopockiej Ligi Koszykówki
- Strach jest zawsze
Piękny prezent pod choinkę
Justyna Kowalczyk
Justyna Kowalczyk / fot. aktivsport.pl
Justyna Kowalczyk wygrała w Rogli bieg na 15 km stylem klasycznym, a w sprincie była druga.

16 stopni mrozu, silny wiatr i piękne niebieskie niebo. W takich warunkach startowały w Słowenii najlepsze biegaczki świata.

Wśród nich Justyna Kowalczyk, polska królowa śniegu, najlepsza biegaczka minionego sezonu i jedna z faworytek zbliżających się zimowych igrzysk olimpijskich w Vancouver.

Polka sama sprawiła sobie piękny prezent pod choinkę, w sobotę po wspaniałej walce była druga w sprincie, a dzień później wygrała w wielkim stylu bieg na 15 km stylem klasycznym. Tak biegającej Justyny Kowalczyk nikt nie widział od mistrzostw świata w Libercu, gdzie zdobyła dwa złote medale i jeden brązowy. Przypomniały się słowa trenera Aleksandra Wierietielnego, który mówił przed sezonem, że najlepsza polska biegaczka jeszcze nieraz zadziwi świat. – To, co wyprawiała podczas treningów na Dachsteinie, przechodziło ludzkie wyobrażenie – opowiadał. – Jeżdżę na ten lodowiec od lat i czegoś takiego jeszcze nie widziałem – chwalił Justynę, a przecież na co dzień tego nie robi.

Wiadomo, że biegaczka z Kasiny Wielkiej, gdy jest w formie, może wygrywać na każdym dystansie. Panuje jednak przekonanie, że lepiej spisuje się na długich, ciężkich trasach, a sprinty to raczej specjalność konkurentek, szczególnie Słowenki Petry Majdić.

Sobotni sprint w Rogli (Słowenia) zaprzeczył wszelkim obiegowym opiniom. Polka wygrała kwalifikacje, później wygrywała bieg po biegu, by w półfinale dosłownie znokautować rywalki.

W finale też od startu podyktowała szalone tempo. Za nią biegły znakomita Norweżka Marit Bjoergen i Szwedka Anna Haag. Królowa sprintu Petra Majdić wypadła z torów, znalazła się na ostatnim miejscu i musiała odrabiać straty.

Na zjeździe Bjoergen pokazała wielką klasę. Ścięła do wewnętrznej, a Kowalczyk, pędząc po zewnętrznej, prawie wypadła z trasy. Gdy zaczynały kolejny podbieg, Norweżka miała kilkanaście metrów przewagi.

To, co zrobiła Polka, było jednak niesamowite. Odrobiła prawie wszystko, co straciła, a gdy po zjeździe wychodziły na finiszową prostą, wyprzedziła Bjoergen. Ale to jeszcze nie był koniec tego dramatycznego biegu. Kontra doświadczonej, sporo starszej Norweżki była godna uznania. To ona była na mecie pierwsza, Kowalczyk przybiegła druga, a Majdić trzecia.

Dzień później Bjoergen była już bez szans. Trzymała się Polki długo, ale na jej atak w decydującej fazie biegu na 15 km stylem klasycznym (sprint też biegły klasykiem) nie potrafiła znaleźć skutecznej odpowiedzi.

– Pobiegła dokładnie tak, jak mówił na odprawie trener Wierietielny. Spokojnie, blisko czoła na początku, później zaatakowała na podbiegu i dołożyła jeszcze, gdy wychodziła na prostą. Mistrzostwo w każdym calu – entuzjazmował się biegiem Justyny Kowalczyk prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner, który pojechał do Rogli, by wyjaśnić kilka nabrzmiałych spraw i obejrzeć występy polskiej kandydatki do medali w Vancouver.

– Rozmawialiśmy długo, wszystko sobie wyjaśniliśmy. Problemu nie ma – mówi Tajner „Rzeczpospolitej”.

Sam bieg był wspaniały, mistrzyni zdeklasowała rywalki. Kowalczyk od początku do końca kontrolowała przebieg wydarzeń na trasie, zbierała bonusowe punkty.

Na pierwszym lotnym finiszu, na 5. km trasy, była druga za Majdić. W połowie dystansu już pierwsza, konsekwentnie zbierając punkty (zdobyła 25 z 30 możliwych). Za nią biegły Finka Aino-Kaisa Saarinen i Norweżka Kristin Steira. Ta pierwsza zajechała drogę Majdić, która upadła i straciła sporo sekund.

Niespełna 2 km przed metą Justyna Kowalczyk przypuściła decydujący atak. Kilkaset metrów dalej był podbieg, na którym jeszcze zwiększyła przewagę i popędziła samotnie po drugie zwycięstwo w tym sezonie. Wcześniej triumfowała w sprinterskim biegu w Kuusamo pod koniec listopada. W klasyfikacji Pucharu Świata wyprzedza ją teraz tylko Marit Bjoergen.

Czytaj więcej w Życiu Warszawy


2009-12-21 - żródło Życie Warszawy/aktivpress.pl

Inne dyscypliny - Sporty zimowe

wersja do druku
Loading ...
Eurosport   Platforma Medialna PMEDIA.pl    
  skoki narciarskie   Polski Związek Hokeja Na Lodzie   statystyki www stat.pl  
Strona główna   O nas   Kontakt   Redakcja   Dodaj do ulubionych   Ustaw jako stronę startową   Mapa serwisu   Regulamin  
Copyright © 2004-2005 AktivPRESS.pl