O nas  Kontakt  Redakcja  Reklama  Forum 
Sport
Tygodnik Kibica
piątek, 10 IX 2010
Działy
 Strona główna
 Piłka nożna
 Koszykówka
 Siatkówka
 Hokej
 Tenis
 Skoki narciarskie
 Boks
 Łyżwiarstwo
 Kolarstwo
 Rugby
 Inne dyscypliny
 Żeglarstwo
 Wywiady
 Felietony
 Reportaże
 Przegląd prasy
 Chat
Z ostatniej chwili
- Asseco Prokom w Top 16
- Wielki finisz Justyny
- Justyna zaczyna ucieczkę
- Schlierenzauer nokautuje konkurencję
- Petra Majdic liderką Pucharu Świata
- Real poległ w Gdyni
- Peszko do Herty Berlin?
- Zwycięstwo Ammanna, czterch Polaków w czołówce
- Małysz na podium w Lillehammer
- Dołęga mistrzem świata
- Romoeren triumfuje w Kuusamo
- Austriacy wygrali w Kuusamo
- Listkiewicz z zarzutami
- Małysz i Kruczek zaskoczeni decyzją FIS
- Historyczny awans Łukasza Kubota
- Jak nie dyscyplina to terror
- Pierwsze zwycięstwo Asseco Prokom w Eurolidze
- Smutny finisz Roberta Kubicy
- VIII edycja Sopockiej Ligi Koszykówki
- Strach jest zawsze
Chcą wznieść puchar
/ fot.
Takiego finału Pucharu Polski dawno nie było. Dziś o godz. 17 (transmisja w TVN) w Bełchatowie zagrają Wisła i Legia, mistrz i wicemistrz Polski. Warszawiacy są zdeterminowani, bo ostatni raz wygrali te rozgrywki 11 lat temu.

To, jak ważne jest dla legionistów dzisiejsze spotkanie, pokazuje fakt, że na mecz do Bełchatowa z zespołem pojechali nawet wyłączeni z gry Sebastian Szałachowski i Edson.

– Zacząłem wreszcie trenować. Na razie biegam i, co najważniejsze, nie odczuwam bólu w nodze. W Bełchatowie będę dopingował kolegów z trybun, ale od przyszłego sezonu wracam i zamierzam pomóc drużynie wygrywać – zapowiada „Szałach”.

Dla wielu podopiecznych Jana Urbana środowe spotkanie będzie najważniejszym w karierze. Legioniści nie dali rady nawiązać walki z Wisłą w lidze, ale w pojedynczych meczach pokazali nad krakowianami swoją wyższość. Stołeczny zespół pokonał krakowian w Pucharze Ekstraklasy i ligowym spotkaniu przy Łazienkowskiej.

Teraz nadarza się znakomita okazja, by jeszcze raz pokonać mistrzów Polski. Nie można jednak zapominać, że stołeczna młodzież zmierzy się z drużyną naszpikowaną gwiazdami. Pod Wawelem gra aż jedenastu byłych i obecnych reprezentantów Polski.

To nie przeraża jednak Aleksandara Vukovicia. Kapitan Legii już nie raz prowadził Legię do zwycięstwa w meczu z „Białą gwiazdą”. Było tak chociażby w finale Pucharu Ligi w 2002 r.

– Przygotowujemy się do tego meczu od kilku dni. Bardzo liczę na to, że wygramy Puchar Polski, bo to jedyne trofeum, jakiego jeszcze z Legią nie zdobyłem – mówi Serb, który zmaga się z bólem stopy. – Biorę środki przeciwbólowe i jestem gotów do gry. Wiśle nie zamierzam odpuszczać – zapowiada kapitan warszawskiej drużyny.

Apetyt na zwycięstwo ma także Jakub Wawrzyniak. Obrońca Legii i reprezentacji Polski w znaczący sposób pomógł swojej drużynie awansować do finału. Najpierw w 1/8 zdobył jedyną bramkę w rywalizacji z ŁKS, a w kolejnej rundzie zapewnił Legii wygraną z Lechią Gdańsk.

– Cały zespół jest bardzo zmotywowany. W tym sezonie wszystkie silne zespoły chciały sięgnąć po puchar, dlatego zwycięstwo w tych rozgrywkach ma duże znaczenie. Zwycięstwo w finale to moje marzenie. Jestem przekonany, że nam się uda – mówi Wawrzyniak.

– Tylko raz w życiu wygrałem jakieś rozgrywki. W 2006 roku byliśmy najlepsi w II lidze (grał w Widzewie – przyp. red.), dlatego bardzo zależy mi na pucharze – dodaje niespełna 25-letni obrońca.

Autor: Andrzej Borodej

Czytaj więcej w Życiu Warszawy

 



2008-05-13 - Życie Warszawy, www.zw.com.pl /aktivpress.pl

Piłka nożna - Polska

wersja do druku
Loading ...
Eurosport   Platforma Medialna PMEDIA.pl    
  skoki narciarskie   Polski Związek Hokeja Na Lodzie   statystyki www stat.pl  
Strona główna   O nas   Kontakt   Redakcja   Dodaj do ulubionych   Ustaw jako stronę startową   Mapa serwisu   Regulamin  
Copyright © 2004-2005 AktivPRESS.pl