 |
| Leo Beenhakker / fot. DEM |
|
 |
Reprezentacja Polski dzisiaj o godz. 20.30 gra w Krakowie z USA. To świetny przeciwnik – ostatnio regularnie obnażał nasze braki. W ciągu ostatnich czterech lat już dwukrotnie mierzyliśmy się w marcu ze Stanami Zjednoczonymi. Obie potyczki zakończyły się porażkami biało-czerwonych 0:1. Jak pokazała przyszłość, były to cenne lekcje, z których nie wyciągnęliśmy wniosków. Zwłaszcza z tej udzielonej 1 marca 2006 roku w Kaiserslautern, która stanowiła zapowiedź późniejszych kłopotów na mundialu.
O sporych możliwościach amerykańskich piłkarzy przekonaliśmy się boleśnie również podczas ubiegłorocznych mistrzostw świata do lat 20, gdy przegraliśmy w grupie aż 1:6. I chociaż głównych aktorów tamtego pogromu nie ma w składzie reprezentacji na mecz z Polską (niektórzy przygotowują się z kadrą olimpijską do igrzysk w Pekinie), to trudno spodziewać się taryfy ulgowej.
Zresztą bardzo dobrze, bo mecz na stadionie Wisły Kraków będzie ostatnim sprawdzianem dla Leo Beenhakkera przed ogłoszeniem w maju kadry na Euro 2008. Ilu w tej chwili Holender ma pewniaków? Około 13 – 14, czyli tych, którzy w największym stopniu przyczynili się do awansu. Sam Beenhakker przyznał niedawno, że w „głowie” obsadził już osiemnaście miejsc. Jak się okazuje, z pozostałą piątką będzie problem.
Radomski wraca do gry
– Przede mną bardzo trudna decyzja. Wielu piłkarzy zasługuje na Euro, ale w kadrze są tylko 23 miejsca – przyznał wczoraj Beenhakker. Kto kandyduje do tych ostatnich wolnych? M.in. Tomasz Kuszczak i Arkadiusz Radomski. Obaj dostaną dzisiaj szansę – ten drugi po prawie 14-miesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją. Teraz dla 31-letniego piłkarza zaświeciło słońce. Po zmianie trenera w Austrii Wiedeń odzyskał miejsce w klubowej jedenastce. W ostatniej kolejce tworzył parę stoperów z Jackiem Bąkiem.
– Wyjściowy skład na mecz z USA nie będzie jeszcze składem na pierwsze spotkanie mistrzostw Europy. Choćby dlatego, że nie mogę skorzystać ze wszystkich graczy (kłopoty zdrowotne wyeliminowały m.in. łaszczykowskiego i Żewłakowa – przyp. red.). Poza tym mam jeszcze dwa miesiące do ogłoszenia ostatecznej kadry – zastrzega Beenhakker. – Teraz powołałem piłkarzy, którzy mogą być właściwie pewni wyjazdu na Euro oraz którzy muszą jeszcze udowodnić swoją przydatność. Zapewniam jednak, że wnikliwie przyglądam się również graczom nieobecnym w Krakowie. Staram się, żeby nic mi nie umknęło – dodaje Holender.
Znowu śnieżna zamieć
Na potwierdzenie tych słów wysłał do Anglii Dariusza Dziekanowskiego. Asystent Holendra obejrzy tam mecz polskiej młodzieżówki, a zwłaszcza Dawida Janczyka, Adama Kokoszki i Radosława Majewskiego. Tymczasem pogoda w Krakowie nie zachęcała wczoraj do treningów – w czasie zajęć Amerykanów i Polaków padał śnieg i wiał silny wiatr. Zupełnie jak podczas ostatniego meczu obu drużyn w Kaiserslautern. Idealna sceneria do rewanżu.
Autor: Maciej Białek
Czytaj więcej w Życiu Warszawy
2008-03-26 - Życie Warszawy, www.zw.com.pl /aktivpress.pl Piłka nożna - Polska
wersja do druku |